Czym różni się moja pierwsza ciąża od drugiej?

To był piątkowy ranek. Czułam, że coś jest “na rzeczy” i zrobiłam test. Z ogromną mieszaniną uczuć, od zdenerwowania przez niecierpliwość na powątpiewaniu kończąc, czekałam na wyniki. I zobaczyłam: dwie kreski. Ta druga jakaś taka słaba, ale wiedziałam że jestem w ciąży. Przez cały dzień wiedziałam tylko i wyłącznie ja. Trochę się bałam powiedzieć o tym mężowi, a po części chciałam o tej nowinie poinformować go w jakiś inny sposób. Spokojniej, a nie w porannym zgiełku. Postanowiłam kupić więc smoczek i… oliwkę dla kobiet w ciąży, taką wiecie na rosnący brzuszek. Taki prezent otrzymał przyszły tata. Najpierw nie rozumiejąc co widzi, później z ogromnym uśmiechem na twarzy zapytał: Jesteś w ciąży? A ja głupia bałam się jak zareaguje.

Pierwsza ciąża

Właściwie większość ciąży byłam aktywna zawodowo. Robiłam kursy, pracowałam prawie do dziewiątego miesiąca. Czułam się świetnie. Ale! Jedyną aktywnością fizyczną były spacery. Bałam się innej formy aktywności. Jak się okazuje niepotrzebnie.

Brzuszek

Dużo szybciej brzuszek urósł mi w tej drugiej ciąży. Już od 9-10 tygodnia czułam, że potrzebuję wygodniejszych ubrań. Na szczęście wcześniej poczułam również ruchy dziecka. Tym razem wiedziałam czego się spodziewać.

Obawy

Większa wiedza i samoświadomość dają mi z jednej strony większe bezpieczeństwo, z drugiej zaś jest to większe przekleństwo. Bo WIEM czego się spodziewać. Te obawy są i nie znikną. Takie same uczucia towarzyszyły mi przed każdym badaniem i zawsze chciałam, nadal chcę usłyszeć te same słowa: “ Wszystko jest dobrze”.

Dochodzą do tego inne rozmyślania: Jak poradzimy sobie z dwójką? W jaki sposób zareaguje Kuba? Jak to wszystko ogarnąć?

Aktywność fizyczna

Druga ciąża nie rozpieszczała mnie jak pierwsza. Do drugiego miesiąca dałam rady biegać. Kolejne dwa i pół miesiąca byłam wyłączona z życia. Ogromny ból głowy i mdłości pozwalały mi jedynie na niewielkie poruszanie, a najwygodniej było w pozycji leżącej. Na szczęście w drugim trymestrze te objawy prawie ustąpiły, co umożliwiło mi na aktywność fizyczną. Każda wizyta na siłowni, 20 minut na rowerze stacjonarnym sprawia mi tak ogromną frajdę i ładuje mnie endorfinami, że staram się prawie codziennie na takie prezenty dla siebie.

Dieta

Zdaję sobie sprawę, że słowo “dieta” części z nas nie kojarzy się zbyt dobrze. Dla mnie długo też miało delikatnie negatywne znaczenie. Moment kiedy bardziej świadomie podeszłam do swojego odżywiania i aktywności nastąpił na długo przed drugą ciążą. W trakcie pierwszej pozwalałam sobie na różności i przyznaję, nie zwracałam uwagi na to co jem. Pierwszy trymestr drugiej ciąży nie wiązał się z dużym apetytem, co pozwoliło mi nie przytyć, a nawet odrobinę schudnąć. Teraz kiedy zdaję sobie sprawę jak ważne jest odżywianie bardziej świadomie wybieram to co jem. Owszem, zdarzają się grzeszki, ale nie są one już tak duże jak kiedyś.

Pomijając samopoczucie, druga ciąża jest dla mnie dużo spokojniejsza i łatwiejsza. Z większą dozą cierpliwości czekam na drugiego skrzata, który ma pojawić się w lipcu.