Szukaj powodów, nie wymówek

powody

Nowy Rok, nowa/y ja. Masz postanowienie (lepsza/y ja) i idziesz na siłownię, albo ćwiczysz w domu, biegasz. Minął miesiąc i … nie masz czasu, jesteś zmęczony, zmęczona. Albo pojawiły się zakwasy i ciężko poruszać ręką, nogą, palcem. Każdy najdrobniejszy ruch okupiony jest bólem, więc trzeba odpocząć. Znam to, naprawdę. Też bolało, dlatego moje treningi jeśli były to nieregularne. A dieta? Zapomnij! I tak, brak efektów też nie działa motywująco. Bo najlepiej żeby po jednym, dwóch treningach mieć „sześciopak”. Rezygnujesz, bo masz wymówkę.

A może warto znaleźć powód do ćwiczeń, diety, zdrowszego życia? Zamiast szukać kolejnych wymówek, poszukaj… motywacji.

Ćwicz:

  • żeby się lepiej czuć,
  • lepiej wyglądać
  • dla zdrowia
  • dla siebie
  • żeby wcisnąć się w bikini (np. sprzed ciąży, albo sprzed 10 kg) i wyglądać dobrze, nie jak „baleron”
  • bo Ty nie dasz rady?! Kto jak nie Ty

Pamiętaj przy okazji przy tym, żeby jeść lepiej, zdrowiej. Nie przechodź na jakieś okropne diety 1000 kcal, bo padniesz z głodu. Poczytaj jak powinna wyglądać zdrowa, zbilansowana dieta. I jedz. Powie Ci to nawet Chodakowska.

Żeby schudnąć, trzeba jeść.

Na szczęście.

Jeśli wciąż nie wierzysz, że dasz radę to pokażę Ci, że nie masz racji. Przedstawię Ci MAMY, które nie szukały wymówek. Nie mówiły, że dziecko, że nie mają czasu, albo są zmęczone. One zrobiły coś innego. Popatrzcie:

Sportsmama Aleksandra Rożnowska      Instagram Ola Rożnowska

fitmom

Tak właściwie to od niej i dzięki niej, zaczęłam wracać do formy sprzed ciąży. Ma gotowy program treningowy dla świeżo upieczonych mam.

Jest mamą Tymka i to z nim na początku ćwiczyła, tworzyła, nakręcała filmiki. Na tych początkowych nagraniach jest raczkujący Tymek, przeszkadzający, a później to nawet ćwiczący. Aktualnie trzy razy w tygodniu można ćwiczyć z nią na „lajfie”. Ma też swoją domową siłownię dla mam.

Zawsze uśmiechnięta, wymagająca, kreatywna.

olaroznowska

 

Klaudia Szczęsna – Do it with me   Instagram Klaudia Szczęsna

klaudiaszczesna

 

Klaudia- mama trójki dzieci (tak, naprawdę). Ćwiczy crossfit. Znajdziecie u niej krótkie, intensywne treningi (jeśli czas był wymówką, właśnie macie na to przepis). Uczestniczy w zawodach sylwetkowych, udowadnia, że można jeśli tylko bardzo, bardzo chcesz. Codziennie dodaje treningi, a przy okazji motywuje do działania. Dodatkowo można też u niej trafić na szybkie fit dania.

Konkretna, motywatorka, szalona 😉

klaudia szczesna2

 

 

Fit Mom Ania Dziedzic       Instagram Ania Dziedzic

aniadziedzic

Mama dwóch dziewczynek. Niech Was nie zwiedzie jej miły uśmiech, patrzcie na te mięśnie. Ta kobieta daje popalić. Sprawdźcie. U niej również znajdziecie treningi „live” zarówno dla początkujących, kobiet w ciąży, jak i dla zaawansowanych. Możecie też śmiało szukać przepisów, a nawet zgłosić się po dietę (tutaj: DIETA)

Spokojna, wymagająca, uprzejma.

ania dziedzic2

 

Martyna Langowska Aktywna Mama       Instagram Aktywna Mama

martyna

Przedstawiam Wam mamę Stasia, fizjoterapeutę, aktywną mamę. Prowadzi zajęcia fitness dla kobiet w ciąży i nie tylko. Udowadnia, że urodzenie dziecka to nie koniec świata (a tak się niektórym może wydawać)- często wręcz przeciwnie. Martyna po urodzeniu ma więcej energii i rozpoczęła studia podyplomowe z holistycznej opieki okołoporodowej. Do niej trafiłam niedawno, ale i tak zostanę z nią na dłużej.

Dużo uśmiechu, motywacji, a i dobre fit jedzonko też się znajdzie.

martyna

 

Zainspirujcie się. Poznajcie je. I nie szukajcie wymówek. Pamiętajcie, że można dużo, jeśli tego bardzo chcesz.

A kim Wy się inspirujecie? Kto motywuje was? Dajcie znać w komentarzach.

  • Muszę ja zajrzeć do tych kobiet. Często dzieci są idealną wymówką. Ja zrrzuciłam 40 kg, potem zaszłam w ciążę i teraz kiedy wszystko się unormowało… Wracam do ćwiczeń i do wymarzonej sylwetki.
    Pozdrawiam
    http://www.nasza-czworka.pl

  • Wymówki zawsze są na wyciągnięcie ręki, natychmiast wpadają nam w myśli, zaś powody muszą przebić się przez lenistwo i zniechęcenie. Walczyć trzeba, nie ma innego wyjścia. 🙂
    Bookendorfina

    • Wymówki są łatwe i proste. I masz rację: trzeba walczyć!

  • Nie odchudzam się, ale też postawiłam sobie nowe cele w styczniu. 😉
    W ten weekend zdałam sobie sprawę, że moje niektóre założenia leżą niezrealizowane Z POWODU – a nie dlatego, że cośtamsobiewymyśliłam…
    Dzięki temu przestałam się stresować, nie mam poczucia winy. Wiem, że zbyt ambitnie sobie postawiłam niektóre cele, bo chciałam zakrzywić rzeczywistość 😉
    Ufff 😀

  • Anna Przybyło

    Zazdroszczę entuzjazmu i determinacji 🙂

  • Już dawno mam za sobą bezsensowne diety, choć nadal walczę to już zdecydowanie w bardziej rozsądny sposób, nawet jeśli efekty będą później niż bym chciała.

    • I chwała Ci za to! Rozsądek to podstawa. A efekty na pewno przyjdą – cierpliwości.

  • Bardzo lubię Sportsmamę i zdarza mi się z nią ćwiczyć „na żywo” online. Odkryłam ją jak byłam w ciąży (ma niestety mało ćwiczeń dla tej grupy), ale po porodzie już można z nią więcej czasu spędzić 🙂

    • Ja z nią właśnie po porodzie zaczynałam. Bardzo lubię jej ćwiczenia. Przede wszystkim mogłam rozpocząć od poziomu „początkujący”.

  • Patryk Witczuk

    Kurczę, już Cię uwielbiam! 🙂 świetny, szczery, motywujący wpis, który na pewno wniesie trochę energii do działania 🙂 będę do Ciebie wracał!
    Never Give Up!

    • Patryk, mam nadzieję, że trochę więcej niż trochę. Witam Cię w moich progach, rozgość się.

  • Zuzanna Kwiatkowska

    Od siebie dodam: „Nie szukaj wymówek, jeśli naprawdę zależy Ci na osiągnięciu jakiegoś celu. Jeśli natomiast szukasz wymówek, zastanów się, czy ten cel naprawdę jest dla Ciebie ważny.” Odchudzanie jest tutaj doskonałym przykładem. Ile jest kobiet, które mając te 2-3 kg nadwagi wcale nie czuje się źle w swoim ciele, ale media wmawiają im, że powinny wziąć się za siebie, bo nie spełniają pewnych wzorców. W takich przypadkach ciężko o szczerą motywację.

    • Poruszyłaś kolejny trudny aspekt: akceptacja siebie oraz kreowanie wizerunku idealnego przez media. Najważniejsza dla siebie jesteś Ty, więc słuchaj siebie.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Pierwsza mama bardzo fajna, natomiast pozostałe zdjęcia jakoś mnie nie przekonują. Dla mnie taki mocno zarysowany „kaloryfer” na brzuchu wcale nie jest kobiecy, tylko wręcz karykaturalny. Wolę mieć po prostu płaski brzuch (co do tej pory mi się udaje), jednak takich mięśni za nic w świecie bym nie chciała. Natomiast jeśli chodzi o sam zamysł wpisu – zgadzam się. Chyba po prostu nie powinno traktować się dbania o siebie jako przymusu czy konieczności – tylko jako coś, co przyniesie nam wiele korzyści i poprawi nasze samopoczucie.

    • Jak najbardziej rozumiem. Ja mam nadzieję kiedyś, wyrobić sobie delikatnie zarysowane mięśnie.
      Dbanie o siebie powinno być naszą naturalną, nie wymuszaną czynnością.

  • Melduję Gotowość

    Każdy ma swój gust i jeżeli miałabym być szczera to nie czułabym się dobrze w ciele większości z tych mam. No ale one pewnie źle by się czuły w moim ciele. Każdy jest inny, ma inne marzenia, pasje i spojrzenie na świat. To jest fajne.

    • Masz rację, dobrze że nie każdy lubi to samo. Dzięki temu można dyskutować, rozwijać się i poznawać.

  • KIKI Lifestyle

    Super motywujące 🙂

  • Magdalena Kuprewicz, Anna Rozd

    Pozostaje tylko wziąć się za siebie 😀