Fashion victim – zabójczo o modzie

Świat mody kojarzyć się nam może z czymś dalekim od nas, perfekcyjnym, eleganckim, bądź ekstrawaganckim. Widzimy modelki, modelów, projektantów mody, którzy tworzą styl, pokazują ubrania. I kiedy trafia się coś innego, jakieś zachwianie, odstępstwo od normy, to ten wizerunek na tym cierpi. Proste. Dlatego niektórzy będą chcieli zamieść sprawę pod dywan, nawet zabójstwo.

W świecie mody właśnie, swoją debiutancką powieść, umieściła Corrie Jackson. Thiller ten jest pełen aury tajemniczości, kryminalna zagadka okazuje się nie taka prosta do rozwiązania, a postaci są ciekawie i barwnie opisane. Autorka przez lata była dziennikarką, dlatego świat mediów opisany jest w ciekawy i dość drobiazgowy sposób. Dlaczego wspominam o mediach? Ponieważ główną bohaterką jest Sophie Kent (ciekawe czy nazwisko ma coś wspólnego z innym sławnym dziennikarzem – Clarkiem Kentem?), dziennikarka „The London Herald”.

„Mówiła, że przeszłości nie da się zakopać. Że będzie wracała w różnej postaci.”

Podczas jednego ze swoich dziennikarskich śledztw, Sophie poznaje młodą dziewczynę, początkującą modelkę. Natalia udziela informacji dotyczącej jednej ze spraw i tuż przed Londyńskim Tygodniem Mody, w którym miała uczestniczyć, zostaje zamordowana. Dziennikarka czuje się winna i częściowo odpowiedzialna za tą tragiczną sytuację. Podejmując temat nie spodziewa się, że będzie odkrywać co raz mroczniejsze tajemnice. Szuka mordercy, jego motywu i… wplątuje się w kłopoty. Im więcej szczegółów poznajemy, tym szerszy staje się nasz pogląd na samą Kent.

„Wysoka, piskliwa, nosiła nierówno ostrzyżone czarne włosy na boba, które wyglądały jakby fryzjer zaczął je układać i w połowie zrezygnował. Zawsze miała na sobie coś różowego, błyszczącego lub pierzastego. […] Była więc skazana na snucie się po naszej redakcji niczym landrynka z demencją.” Po takim opisie bardzo łatwo wyobrazić sobie postać. Z innymi bohaterami też nie będziemy mieli problemu.

fashion victim

W książce nie brakuje również bardzo trafnych spostrzeżeń dotyczących współczesnych mediów. Autorka trafnie zauważa i opisuje dostęp do informacji i wiadomości. „Metody się zmieniają,owszem, ale historie nie. […] Ludzie nigdy nie znudzą się opowieściami o zmaganiach innych ludzi. Świat się kurczy. Stwierdzenie, że wiedza to władza, brzmi jak banał, ale tak właśnie jest. […] Mówisz, że każdy idiota ze smartfonem może przekazywać wiadomości. Nazywanie takich ludzi idiotami świadczy o ciasnym umyśle i protekcjonalizmie. Technika dała człowiekowi głos.

„Fashion victim” to książka przy której będziesz się dobrze bawić. Czytanie jej sprawi Ci frajdę. Ale nie tylko. Nie raz będziesz cierpł przy opisach. Zamyślał się. Nad rozwojem technologi i jej wpływem na człowieka. Nad tym dlaczego ktoś popełnia zbrodnię. Dążenie do poznania prawdy przez Sophię wciągnie Cię na tyle, że będziesz chciał poznać ją razem z nią.
I na szczęście koniec nie okaże się ostateczny. Będą kolejne przygody dziennikarskie Sophie Kent. Musimy na nie tylko poczekać.

Pierdol się, tatusiu. Złe rzeczy spotykają także piękne dziewczyny.